Dzień zaczyna się nie za ciekawie...
Najpierw stukaniem w parapet budzi mnie jakaś wrona, później siadam do kompa i od razu "atakują" mnie poprostu "wspaniałe" wiadomości: a to jakiś minister robi za podnóżek na rydzykowe kulasy, a to pis desant na media urządza - myślałem, że jak już jest cenzura, to jest źle, a tu proszę jak zwykle może być jeszcze gorzej.
Kolejna wiadomość: rodzina RM mobilizuje się na wybory, czarne leksykony na swoich rodaków będzie tworzyć - nie zorientowanym przypominam, że to ci sami, co siebie nazywają prawdziwymi katolikami, co to nadstawiają drugi policzek ...itd.
Beznadziejnie się zaczyna, mam nadzieję, że chociaż skończy się po mojej myśli.
Kolejna wiadomość: rodzina RM mobilizuje się na wybory, czarne leksykony na swoich rodaków będzie tworzyć - nie zorientowanym przypominam, że to ci sami, co siebie nazywają prawdziwymi katolikami, co to nadstawiają drugi policzek ...itd.
Beznadziejnie się zaczyna, mam nadzieję, że chociaż skończy się po mojej myśli.

07/02/2006 - 10:50:23
Nie łudź się, będzie jeszcze gorzej.