28/04/2006 - 14:58:43
idiotycznie,
żartobliwie
Masońskie Smerfy
buahahahaha .... czego to ludzie nie wymyślą
19/04/2006 - 18:27:54
ogólnie
Tribute to Lashlo
Dziś mój drogi kolega Lashlo, szerzej znany jako Blackfin zrobił mi przepiękny i niespodziewany prezent. Ni z gruchy, ni z pietruchy podarował mi bluzkę własnego autorstwa:...

To się nazywa koleżka !!!
Mam już pomysła na rewanż ... ale to dopiero po święcie matki boskiej pieniężnej.
Vicarious
Słucham od wczoraj ... jeszcze mi się nie znudziło...
Wiem, że brzmi jak kawałek który nie zmieścił się na Lateralusie, że ma całkiem zrozumiały tekst... ale i tak nie mogę się od niego oderwać.
1 maja ma się ukazać płyta...
Wiem, że brzmi jak kawałek który nie zmieścił się na Lateralusie, że ma całkiem zrozumiały tekst... ale i tak nie mogę się od niego oderwać.
1 maja ma się ukazać płyta...
Jeśli pozostałe kawałki będą choć tak dobre (a jak znam Tool'a na pewno będą) to będzie to moja ulubiona płyta przez wiele długich miesięcy - tak samo jak każda poprzednia.
300 orgazmów dziennie
Ciekawy artykuł o pani, która miewa do 300 orgazmów dziennie. I w cale się z tego nie cieszy, bo jest to spowodowane bardzo rzadką chorobą o tajemniczym skrócie PSAS.
Czas łamania haseł
Dość ciekawy artykuł na temat łamania haseł i poświęconego na to czasu :-).
Polecam przynajmniej przejrzeć i wyciągnąć wnioski :-)
http://www.lockdown.co.uk/
Polecam przynajmniej przejrzeć i wyciągnąć wnioski :-)
http://www.lockdown.co.uk/
AntyReklama: Gral + GLS
Zamówiłem niedawno trochę sprzętu w sklepie Gral. Zamówienie złożyłem w piątek, w poniedziałek miły pracownik grala zadzwonił do mnie i oświadczył, że sprzęt już jest i następego dnia do mnie dotrze.
Czekałem cały wtorek, ale się q..wa nie doczekałem.
W środę zadzwoniłem do sklepu i dowiedziałem się, że sklep ma problemy z jednym z towarów, biedacy nie mogą go nigdzie dostać - to q...wa dlaczego był on oznaczony na stronie jako dostępny ???!!!
Z zamówienia wyleciał jeden towar i reszta doszła do mnie dziś, czyli w czwartek.
Dojśc doszła - ale w jakim styly?!
Na początek pan kurier oświadczył, że to nie on będzie się do mnie dostosowywał tylko ja do niego, i gówno go interesuje, że to ja płacę.
Kiedy wreszcie przybył nie chciało mu się poczekać na sprawdzenie sprzętu - wziął forsę i wyszedł.
I wszystko byłoby fajnie gdyby pajac wydał mi resztę. Nie wiem co sobie koleś myślał, ale wziął całą forsę i sobie poszedł.
Szybki telefon do centrali ... dostałem numer jego komóry i dzownię ... mówię o co chodzi...
... a koleś mi na to, że jemu się już nie chce wchodzić na moje piętro i żebym to ja do niego zszedł.
Myślę sobie - trudno!. Zlazłem do kolesia, rozglądam się, nie ma. Czekam, czekam ...wreszcie pojawił się gdzieś przy drugim końcu bloku ...
Idę do niego (choć to q...wa on powinien ruszyć dupę, bo to on zawinił) ... a ten .#$%%^^$$% pajac pokazuje mi z daleka moją resztę, kładzie ją na chodniku, odwraca się na pięcie i wraca do samochod!
NO KU...WA! CO TO MA ZNACZYĆ?!?!!
Bilans: 2 dni spóźnienia, jeden sprzęt nie działa, inny działa ale beznadziejnie.
Pierdzielę taki sklep i taką firmę kurierską.
W środę zadzwoniłem do sklepu i dowiedziałem się, że sklep ma problemy z jednym z towarów, biedacy nie mogą go nigdzie dostać - to q...wa dlaczego był on oznaczony na stronie jako dostępny ???!!!
Z zamówienia wyleciał jeden towar i reszta doszła do mnie dziś, czyli w czwartek.
Dojśc doszła - ale w jakim styly?!
Na początek pan kurier oświadczył, że to nie on będzie się do mnie dostosowywał tylko ja do niego, i gówno go interesuje, że to ja płacę.
Kiedy wreszcie przybył nie chciało mu się poczekać na sprawdzenie sprzętu - wziął forsę i wyszedł.
I wszystko byłoby fajnie gdyby pajac wydał mi resztę. Nie wiem co sobie koleś myślał, ale wziął całą forsę i sobie poszedł.
Szybki telefon do centrali ... dostałem numer jego komóry i dzownię ... mówię o co chodzi...
... a koleś mi na to, że jemu się już nie chce wchodzić na moje piętro i żebym to ja do niego zszedł.
Myślę sobie - trudno!. Zlazłem do kolesia, rozglądam się, nie ma. Czekam, czekam ...wreszcie pojawił się gdzieś przy drugim końcu bloku ...
Idę do niego (choć to q...wa on powinien ruszyć dupę, bo to on zawinił) ... a ten .#$%%^^$$% pajac pokazuje mi z daleka moją resztę, kładzie ją na chodniku, odwraca się na pięcie i wraca do samochod!
NO KU...WA! CO TO MA ZNACZYĆ?!?!!
Bilans: 2 dni spóźnienia, jeden sprzęt nie działa, inny działa ale beznadziejnie.
Pierdzielę taki sklep i taką firmę kurierską.
