Xero

Był sobie artykuł w gazecie Wybiórczej pod tytułem "Zamiast poprawczaka w Niemczech na roboty do Polski", w którym to dzielni dziennikarze (Wybiórczej i TVN'u) spiesznie donoszą o

obrzydliwym procederze wykorzystywania niemieckich młodocianych przestępców, którzy w ramach "resocjalizacji" harują w gospodarstwach chłopów z północno-wschodniej Polski oraz o gwałcie jakiegoś niemieckiego zwyrodnialca na 82letniej staruszce.

Artykuł ukazał się dwa dni temu (2006-11-15) i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie jeden mali szczególik .... wszystko jest chamsko zerżniętę z 2 artykułów, które ukazały się w gazecie, którą wszyscy publicznie obrzucają błotem (i którą wszyscy czytają i wykorzystują) - czyli w NIE.

To, że większość polskich mediów zżyna z organu Urbana, to żadna nowość, ale jakość zżynania ostatnio chyba spada. Pierwszy artykuł ukazał się już w zeszłym roku (sic!), drugi - jakiś miesiąc temu. Strasznie długo zajęło wspaniałym reporterom napisanie tegoż xero-artykułu.

Nieładnie, nieładnie ... wstyd napisać "jako pierwszy, sprawę opisał ....", ale zżynać to już nie wstyd.

No i roczek ...

No i minął roczek na joggerze. Nawet nie zauważyłem, dopiero Radko mi przypomniał.

Trza by jakiego browara rocznicowego spić, alboco ;-)