28/09/2009 - 23:21:26
ogólnie,
techblog,
technicznie
Router martwy ale jednak żywy
Padł mi router (coś mnie ostatnio awarie prześladują). Czasu na inwestygację problemu nie było, bo net potrzebny niemal jak woda i prąd, trzeba więc było kupić nowy. 2 stówy poszły na WRT54GL
Sprzęt podłączyłem, skonfigurowałem, następnie pogooglalem i pomajsterkowalem
... no i się okazało, że cała awaria to jeden elektrolit w zasilaczu. Koszt - coś koło 1zł. Po prostu super :-) Dobra rada dla właścicieli sprzętu Linksys'a (itp.), jeśli twój sprzęt przestał działać i robi tylko coś takiego: ... nie kupuj od razu nowego :)

... no i się okazało, że cała awaria to jeden elektrolit w zasilaczu. Koszt - coś koło 1zł. Po prostu super :-) Dobra rada dla właścicieli sprzętu Linksys'a (itp.), jeśli twój sprzęt przestał działać i robi tylko coś takiego: ... nie kupuj od razu nowego :)
17/09/2009 - 21:44:09
idiotycznie,
ogólnie
Śledzik jest super, dzięki niemu ....
... każdego dnia mogę skreślić sobie kolejnego znajomego z listy osób, które uważałem za inteligentne (listy łańcuszkowych-kopiuj-wklej baranów nie prowadzę, więc nie mam ich gdzie dopisywać). Dzięki ci Nasza-Klaso.
Jaki NAS ?
Bawił się ktoś z was może czymś takim? Chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej niż to, co mogę znaleźć na stronce.
Pytam, bo panowie/panie z Komputronika jakoś nie kwapią się odpowiedzieć na moje mejlowe pytania.
Jakby ktoś miał coś do powiedzenia na temat tego sprzętu albo mógł polecić coś podobnego, to proszę się w komentarzach nie krępować :-).
Jakby ktoś miał coś do powiedzenia na temat tego sprzętu albo mógł polecić coś podobnego, to proszę się w komentarzach nie krępować :-).
I nastała światałość. Dane odzyskane!!! Tańczę i śpiewam ze szczęścia :)
Przedwczoraj pisałem jak to straciłem 700GB danych i jakiż to kurcze pech mnie prześladuje. A tu się okazuje, że jednak bitowa opatrzność nade mną czuwała
.
Otóż przy pomocy Samsungowego programiku udało mi się (na chama) przywrócić dysk do życia.
Okazało się też, że dane prawie w całości przetrwały.
Teraz idę pić ze szczęścia
14/09/2009 - 16:24:47
idiotycznie,
ogólnie,
żartobliwie
Ciężki do usunięcia błąd na polskim PayPalu.
Współczuję webamsterom pracującym dla PayPal'a. Ciężki musi być ich los jeśli w pracy przychodzi im borykać się z tak poważnymi błędami jak ten, z którym dziś miałem okazję się zetknąć.
Otóż po zalogowaniu, przy próbie zrobienia czegokolwiek, system informował mnie o potrzebie zweryfikowania mojej tożsamości poprzez podanie 10 ostatnich cyfr mojego rachunku bankowego. Po mniej więcej 30 nieudanych próbach w końcu zadzwoniłem na helpdesk.
Otóż okazało się, że problem jest od dawna znany, a polega na tym, że opis na stronie zamiast
... 10 ostatnich cyfr ...powinien brzmieć
... 16 ostatnich cyfr ...Trzymam kciuki za webmasterów PayPal i liczę, że jeszcze w tym roku uda się im ten krytyczny błąd usunąć.
12/09/2009 - 16:34:28
hall of shame,
ogólnie
Ja to kurwa mam pecha - czyli dzięki ci Samsungu!!!
Dzięki ci Samsungu HD103UJ 1TB za to że ROZJEBAŁEŚ się tak samo jak twój reklamowany miesiąc temu poprzednik.
Dzięki ci za to, że czekałeś na moment, w którym będę stawiał RAID1 na innych dyskach i przerzucę na ciebie jakieś 700GB bardzo ważnych danych tylko na te pół godziny potrzebne na zainstalowanie systemu.
Po prostu świetny tajming!!!
Jeśli ktoś pracuje w/dla SAMSUNGa, lepiej żeby się do mnie nie zbliżał.
09/09/2009 - 21:29:55
hall of shame,
idiotycznie,
ogólnie
Kasa, kasa, kasa
Nosz cholera jasna. Czy tylko mnie wkurwia nadużywanie słowa "kasa"???
Wszędzie tylko kasa, kasa, kasa .... gdzie się do cholery podziały poczciwe pieniądze?
Wszędzie tylko kasa, kasa, kasa .... gdzie się do cholery podziały poczciwe pieniądze?
Dziennikarzyny szmatławe! Copywriterzy plugawi! Nauczcie się w końcu, że tylko w języku młodzieżowym swego czasu były te słowa używane zamiennie.
Czy w tych redakcyjach żałosnych nie ma już nikogo, po filologi polskiej? Same studenty-praktykanty, tylko Worda obsługujące, za tysiąc pięćset brutto generują treść?
Jak można publikować takie kurioza językowe?
08/09/2009 - 10:26:38
ogólnie,
żartobliwie
Orgie i upijanie
Kolejny raz jestem pod wrażeniem kreatywności panów i pań dziennikarzy gazety Wybiórczej. Oczywiście są daleko za pracownikami (jakoś nie potrafię ich nazwać dziennikarzami
) Fucktu i Super Pośpiesznego, ale ci akurat
operują stylistyką zbliżoną bardziej do Sci-Fi więc ciężko ich porównywać.
Trzeba mieć dar do wyciskania maksymalnej ilości potencjalnego gówna ze skromnych nawet informacji.
Oto wczoraj Wybiórcza opisała jak to w Kabulu panowie strażnicy ambasady zrobili sobie orgię.
Mamy trochę tekstu i trochę zdjęć. Orgii cholera jakoś nie widać (zresztą poza tytułem nigdzie się to słowo już nie pojawia):
Jak na libację też to wszystko wygląda jakoś blado. Studenckie imprezy w Polsce potrafią wyglądać lepiej, a co dopiero w USA.
Nikt się nie zastanawia nad tym, że nachlani strażnicy to jednak dość słaba ochrona ważnego w sumie miejsca, jakim jest ambasada. Nie ważne jest też to, że ochlaj-party urządzali wspólnie z przełożonymi. Nie, nie, ważniejsze jest to, że .... werble .... upijali biednych Afgańczyków!!!
No sodomia i gomoria!
Nie ważne, że źródła mówią tylko o narąbanym sup'ie w gaciach, poniżającego Afgańczyka przy użyciu języka niezbyt parlamentarnego.
Zajrzałem na kolejną stronę i rzeczywiście - jedyny, wyglądający na Afgańczyka koleś jest "ewidentnie" zmuszany do picia
:
... a zresztą, ja się nie znam
Czekam na kolejne świetne artykuły. :)
Trzeba mieć dar do wyciskania maksymalnej ilości potencjalnego gówna ze skromnych nawet informacji.
Oto wczoraj Wybiórcza opisała jak to w Kabulu panowie strażnicy ambasady zrobili sobie orgię.
Mamy trochę tekstu i trochę zdjęć. Orgii cholera jakoś nie widać (zresztą poza tytułem nigdzie się to słowo już nie pojawia):
Nikt się nie zastanawia nad tym, że nachlani strażnicy to jednak dość słaba ochrona ważnego w sumie miejsca, jakim jest ambasada. Nie ważne jest też to, że ochlaj-party urządzali wspólnie z przełożonymi. Nie, nie, ważniejsze jest to, że .... werble .... upijali biednych Afgańczyków!!!
No sodomia i gomoria!
Nie ważne, że źródła mówią tylko o narąbanym sup'ie w gaciach, poniżającego Afgańczyka przy użyciu języka niezbyt parlamentarnego.
a supervisor wearing underwear and brandishing bottles of alcohol abused an Afghan national by grabbing his face and using strong language to humiliate himAle to chyba brzmi zbyt lajtowo? :-)
Zajrzałem na kolejną stronę i rzeczywiście - jedyny, wyglądający na Afgańczyka koleś jest "ewidentnie" zmuszany do picia
... a zresztą, ja się nie znam
Czekam na kolejne świetne artykuły. :)
