I nastała światałość. Dane odzyskane!!! Tańczę i śpiewam ze szczęścia :)

Przedwczoraj pisałem jak to straciłem 700GB danych i jakiż to kurcze pech mnie prześladuje. A tu się okazuje, że jednak bitowa opatrzność nade mną czuwała ;-).
Otóż przy pomocy Samsungowego programiku udało mi się (na chama) przywrócić dysk do życia.
Okazało się też, że dane prawie w całości przetrwały.
Teraz idę pić ze szczęścia :D.
fav Sigvatr

14/09/2009 - 20:45:31

Tylko nie zalej wódką tego dysku:)

 
fav konieckropka

16/09/2009 - 02:29:59

Farciarz! To moze odzyskaj mój 3 MB folder za którym płączę już od miesiąca :(