gaffitter + dvdisaster = całkiem dobry backup
Z racji niemiłych doświadczeń z dyskami twardymi, które zwykły mi padać w najmniej oczekiwanych momentach przyłożyłem się bardziej do tematu backupu danych i pomyślałem, że warto podzielić się doświadczeniami. Może komuś się przyda :-)
Na początek zamontowałem RAID'a 1. Ponieważ jednak żaden RAID nie zabezpieczy mi danych np. przed kradzieżą czy pożarem, postanowiłem usprawnić trochę procedurę backupu na płytkach DVD (w przyszłości BD), które traktuję jako żelazne zabezpieczenie właśnie na wypadek "kataklizmu".
Jako, że nie planuję backup'owych płytek na co dzień używać, pominąłem całkowicie zagadnienie ich katalogowania. Zabezpieczane dane to w moim przypadku tylko zdjęcia więc cała operacja sprowadzała się do odpowiedniego wypalenia płytek.
Pozostały więc problemy: optymalnego wykorzystania pojemności płyty oraz zabezpieczenia jej przed błędami odczytu.
Optymalne wykorzystanie miejsca
...czyli nic innego jak tzw. problem plecakowy. Z lekkim uczuciem wstydu przyznam, że zmarnowałem trochę czasu na próbach samodzielnej implementacji rozwiązania tego problemu ale na szczęście szybko pod myszkę wpadł mi gaffitter, który wybawił mnie z opresji :).
Zabezpieczenie przed błędami odczytu
Tu już nawet nie próbowałem kombinować na własną rękę - skorzystałem z poleconego dvdistaster'a.
Jak to działa?
Gdy już mamy potrzebne narzędzia możemy wziąć się do roboty. Zaczynamy od końca czyli od płytki. Znajdujemy właściwy rozmiar naszej płytki i wyznaczamy 80% tej wartości. 20% przeznaczone będzie na nadmiarowe dane naprawcze (Tak zaleca autor dvdisaster'a).
W moim przypadku było to: 4707319808B → 3765855846B
Następnie:
- używając
gaffitter'a wyznaczamy zestaw danych optymalnie wypełniających zadaną pojemność:
gaffitter -b -t 3765855846 /katalog/z/danymi - Wybrany zestaw danych zamieniamy na obraz ISO przy pomocy mkisofs:
mkisofs -o dvd.iso /katalog/z/zestawem - otrzymany plik iso wzbogacamy o dane naprawcze(żadne dodatkowe pliki nie zostaną dodane do obrazu płyty):
dvdisaster -c -mRS02 -i dvd.iso
Na końcu otrzymujemy plik ISO z gotowym do wypalania obrazem płyty.
Obraz wypalamy i cieszymy się zabezpieczoną płytką :-).
Wszystko oczywiście można też wyklikać, ale podejście konsolowe daje możliwość sporej automatyzacji.
Teścik
Oczywiście nie mogłem sobie odmówić przyjemności przetestowania skuteczności tego zabezpieczenia. Test nie był zbyt subtelny, po prostu porysowałem zabezpieczoną płytkę śrubokrętem i spróbowałem ją odczytać.
Płytka wyglądała tak:
Tak wyglądał proces jej odczytu (na czerwono zaznaczone sektory płyty, których nie dało się odzyskać:
Efektem dość długiego odczytu był obraz iso uszkodzonej płyty. Wystarczyło jedno kliknięcie (lub polecenie) w dvdisasterze i w automagiczny sposób obraz płyty wracał do stanu idealnego:
Oryginalny obrazmd5:3caeebc8dcfff53940eb2ad3a00b325b
Obraz płyty uszkodzonej
md5:758d5ae26de7f6c5159856ea5600a087
Obraz po naprawie:
md5:3caeebc8dcfff53940eb2ad3a00b325b
I to by było na tyle. Myślę, że warto poświęcić te 10 dodatkowych minut i 20% pojemności płyty dla zwiększenia bezpieczeństwa wypalanych danych. Powodzenia w backupowaniu.




04/02/2010 - 21:45:21
Dzięki! Też mi po głowie chodził ostatnio dvdisaster, ale nie przyłożyłem się, by go stestować. Teraz od razu widac, że warto.
04/02/2010 - 21:52:41
Dzięki, przyda mi się na przyszłość:) Właśnie do zabezpieczania zdjęć:)
04/02/2010 - 22:02:16
To najlepszy wpis na jaki natrafiłem w tym roku. :-)
05/02/2010 - 06:50:55
Ciekawe, ale czy w razie "kataklizmu" razem z Twoim komputerem nie zostaną zniszczone też płytki? Nie lepiej trzymać tego na jakimś serwerze? :)
05/02/2010 - 07:45:17
elpredatoro: nie, ponieważ płytki przechowuję w innym miejscu niż komputer. Serwer nie wchodzi w moim przypadku w rachubę ze względu na ilość danych (pomijam już uczucie lekkiego dyskomfortu płynące ze świadomości, że gdzieś tam na obcej maszynie leżą moje prywatne fotki :) ).
05/02/2010 - 08:22:56
Czemu backup na płyty DVD a nie np. na dyski twarde w kieszeniach (pewnie 2,5", bo nie wymagają dodatkowego zasilania)? Odpada większość katalogowania, nie ma problemu z doborem pojemności, lepsza szybkość, łatwiejszy odzysk. Jeśli użyjesz dwóch dysków (najpierw nagranie na pierwszy, potem na drugi), to jest pewniej, niż przy opisanych płytach - żadne nadmiarowe dane nie pomogą w przypadku złamania płyty, jej "wyblaknięcia" czy nadtopienia. Jedyna wada, jaka tak naprawdę przychodzi mi do głowy przy dyskach to koszt - 320 GB w kieszeni to jakieś 230 zł.
A jeśli z jakichś powodów upierasz się przy płytkach dvd, to spróbuj odczytać uszkodzoną płytę przy pomocy ddrescue - może być szybciej niż tym dvdisaster, a efekt ten sam. Nawiasem, czy dvdisaster umie pracować na gołych iso w pliku, czy musi mieć fizycznie napęd?
Skoro o backupie mowa, to zapomniałeś o zaszyfrowaniu danych (piszesz, że nie czułbyś się pewnie z prywatnymi fotkami na serwerze, ale nie widzę, żeby na dvd były szyfrowane).
No i właśnie, o jakich ilościach danych rozmawiamy?
05/02/2010 - 09:00:33
rozie:
Bo między kopią a oryginałem będzie np. 150km odległości a dane będą backupowane w nieregularnych odstępach czasu.
Katalogowanie nie jest problemem. Szybkość nie ma znaczenia bo backup robię raz na jakiś czas i w ogóle z niego nie korzystam. To ma być tylko żelazne zabezpieczenie.
Dvdisaster pracuje na gołych plikach iso, nie ma znaczenia czym zostaną utworzone.
Gdybym trzymał je na serwerze pewnie bym je zaszyfrował, ale skoro trzymam a płytkach, w bezpiecznym miejscu, nie widzę takiej konieczności.
Może to nie są jakieś ogromne ilości ale dla mnie to całkiem sporo: W tym roku było to ok. 100GB, z tym, że co roku ta liczba rośnie o ok. 30-50%.
Nie twierdzę, że jest to idealny system do zabezpieczania danych. Po prostu lepszy, niż żaden.
Pozdrawiam :)
05/02/2010 - 09:53:13
Ja się przejechałem na płytkach i preferuję jednak rozwiązanie Rozie. Po 5 latach 80% moich backupów było nieodczytywalnych przez cd-rom, tzn cd-rom nie widział płyty at all. Mimo, że płyty były w nesseserku i nigdy nie używane. To samo (tyle, że szybciej) stało się z moimi dvd-r płytkami z kamery. Dzięki bobu robiłem ripy na hdd.
05/02/2010 - 14:36:14
Robiłem kiedyś backupy na płytach DVD, ale się przejechałem -- jeśli myśleć o tym poważnie, to trzeba kupić DOBRĄ nagrywarkę, bo żywotność płyty bardzo od niej zależy. Dobrze jest też używać nośników wysokiej jakości, najlepiej dopasowanych do nagrywarki. A to mocno podnosi koszt zabawy.
Inaczej może się okazać, że część płyt po dwóch-trzech latach zacznie się sypać.
Wolę stawiać teraz na dyski twarde. Ciekawe, czy SSD można jakoś kreatywnie wykorzystać... mała pojemność w porównaniu z mechanicznymi, ale nie mają ruchomych części...
BTW, rysy które robiłeś w teście to rysy "optymistyczne", gorsze ponoć są koncentryczne. Aczkolwiek przy dvdisaster to pewnie bez większego znaczenia.
05/02/2010 - 14:56:39
Nigdy nie zakładałem, że ten backup na płytkach będzie wieczny. Oryginał jest chroniony przez RAID1 wiec płytki są mocno nadmiarowe, tylko na wypadek prawdziwego kataklizmu. Żywotnością płytek się nie przejmuję, bo przy dzisiejszym postępie technologicznym prędzej zmienię nośnik backupu niż te płytki zdążą się popsuć.
07/02/2010 - 17:48:13
Coś mi się chyba mój poprzedni komentarz nie dodał.
W przykładzie piszesz:
gaffitter -b -t 3765855846 /katalog/z/danymi
Co daje przełącznik -b? W dokumentacji nic o nim nie ma, pozdrawiam.
08/02/2010 - 11:38:04
To ważne z tym przelącznikiem -b? Jak możesz to odpowiedz.
08/02/2010 - 11:39:49
$ man gaffitter
(...)
-b, --bytes Target, min and max size in bytes.
To tylko flaga oznaczająca, że docelowy rozmiar podajesz w bajtach.
11/02/2010 - 09:41:35
Dzięki za wpis. Sam zabieram się za backup moich zdjęć, więc przydał mi się bardzo. Zastanawiam się tylko, czy nie ma podobnych narzędzi z GUI lub pod Windows...