No i się zaczęło ...

konstanty

Może byś Konstanty poczekał z typ populizmem, aż trumna w ziemi spocznie?

... i nie, ... nie wszyscy!

Hard core w Wielki Piątek

Niedawno pisałem o tym, jak to pocałowałem klamkę Estrady, bo ktoś postanowił ją zamknąć pod pretekstem niespełnienia wymogów przeciwpożarowych.

Teraz czytam o "kontrowersyjnym" koncercie, który ma się dziś tam odbyć ("Hard core w Wielki Piątek. Kontrowersyjny koncert").

Cała "kontrowersja" polega na tym, że koncert ma się odbyć w wielki, a nie zwykły piątek. Nikt nie zamierza drzeć biblii, sikać na święte obrazy, odgryzać głów nietoperzom itp. Po prostu paru gości zagra w ten, a nie inny piątek.
Żeby jeszcze chociaż jazgotali na rynku, placu, stadionie albo osiedlu .... nie, zwyczajnie sobie chłopy pohałasują w zamkniętym klubie na biletowanej imprezie.
No prawdziwy skandal ! ;-)

Niektórym nie mieści się w ciasnych głowach myśl, że są też tacy, którzy wielko-piątkowy wieczór chcą spędzić na słuchaniu muzyki. Powinni przecież siedzieć w domach. Dumać o życiu i śmierci ... a w ramach rozrywki obejrzeć sobie "Oratorium Kalwaryjskie", "Jan Paweł II niezwykły papież", transmisję papieskiej Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum, "Zwykły, święty człowiek", "Wielki Piątek na Wangu" albo "Karol papież, który pozostał człowiekiem".

Dla mniej wyrobionego widza jest jeszcze podwójna porcja "Plebanii", w której dziś wyjątkowo zobaczymy jak Michalina przychodzi negatywnie nastawiona na występ młodzieżowej grupy hip-hopowej, która wystawia Drogę Krzyżową w podziemiach kościoła.

To jest dopiero Hard Core!