Gangnam Style

  2012-09-14 17:58:00

Dzięki uprzejmości znajomego koreańczyka miałem dziś okazję obejrzeć słynną dzielnicę Seoul'u - Gangnam. Tak zatłoczonego miejsca jeszcze nie widziałem :)

… ale od początku.

Przewidziane było nie tylko jedzenie, więc skorzystaliśmy z autobusu:

obrazek
obrazek

Przy okazji miałem okazję dowiedzieć się jaką funkcję pełni dość ciekawie wyglądająca skrzyneczka ustawiona przy ulicy. Jest to dystrybutor gazet reklamowych:

obrazek

Koreańskie autobusy są całkiem fajne. Po tym jak ostatnio widziałem monitor reklamowy w windzie, nie zaskoczył mnie już telewizor w autobusie:

obrazek

Droga z Suwonu do Gangnam zajmuje ok. godziny, po drodze nie ma zbyt wiele do oglądania (no może poza Jezusem ze Świebodzinejro)

obrazek

i jakimiś wysokimi blokami

obrazek

W końcu dojechaliśmy i zaczęliśmy zwiedzanie :)

obrazek

A jest co zwiedzać. Dzielnica dosłownie tętni życiem. Ilość klubów, restauracji, pubów… a przede wszystkim ludzi jest oszołamiająca

obrazek
obrazek
obrazek
obrazek

Oczywiście poza gastronomią można znaleźć wszelkie inne punkty usługowe:

obrazek
obrazek

i handlowe …

obrazek
obrazek

a nawet ezoteryczne ;)

obrazek

Są też niespotykane cuda, jak samochód zrobiony na drutach:

obrazek

albo repliki butów Michaela Jordana:

obrazek

Po długim spacerze postanowiliśmy uzupełnić zasoby energetyczne (nażreć się mięcha) i podregulować zawartość jonów w organizmie przy pomocy płynów izotonicznych (browarek).

Żarełko było bardzo “polskie” jak na koreańskie warunki. Pseudo kaszanka i kawałki świni z rejonów rzadko w Polsce jadanych (ozór, skóra, itp). Jako przyprawa było coś składające się głównie z mikroskopijnych krewetek:

obrazek
obrazek

Energia zmagazynowana, można iść dalej. Pstrykałem raczej co popadnie, bo wszystko wyglądało ciekawie.

Nastolatki, które nie mogą się oderwać od swoich telefonów:

obrazek

Rozkład autobusów:

obrazek

Przejście pod skrzyżowaniem:

obrazek

Jakieś kolorowe rurki:

obrazek

Freddie Mercury z bardzo długimi nogami:

obrazek

Z racji tego, ze praktycznie nie ma śmietników, śmieci ustawiane są gdzie popadnie:

obrazek

Na ulicy poza zwykłymi ludźmi jest masa “naganiaczy”. Naganiają do restuaracji, do sklepów. Jedni tylko dają ulotki, inni wręcz występują:

obrazek
obrazek

Jak już wspomniałem, ulice i chodniki są niesamowicie zatłoczone:

obrazek

Mimo to jest całkiem spokojnie. Handel kwitnie :)

obrazek
obrazek

Ciekawostka. Palenie na ulicy jest zabronione. Panowie w niebieskich kapeluszach wyłapują dymiących śmierdzieli i wlepiają im mandaty:

obrazek

Oprócz tego wszystkiego gdzie nie spojrzeć posągi i nowoczesne budynki:

obrazek
obrazek

Na koniec wielka pochwała i zazdrość. Zazdroszczę Koreańczykom kultury w tak prostych sytuacjach jak np. kolejki do autobusu. Wszyscy pięknie stoją, nikt się nie przepycha. Żadna moherowa babcia nie krzyczy, że “wejdziesz przede mną po moim trupie”:

obrazek

Komentarze