Zwykła kolacja w zwykłej restauracji

  2012-09-11 01:00:00

Jako, że mam w okolicy znajomego lokalsa, nie mogłem sobie odmówić przyjemności spędzenia z nim odrobiny czasu i poznania (w końcu) jego rodziny:

obrazek

Koreański kolega urządził mi długi spacer do jego ulubionej restauracji, w trakcie którego miałem okazję przyjrzeć się Korei z trochę innej strony niż przez fabryczne okno.

obrazek

Typowa skrzynka na listy w bloku mieszkalnym

Punkt usługowy chroniony przez przedstawiciela chyba najpopularniejszej rasy psów w Korei. Te białe potworki muszą być chyba bardzo niesmaczne, bo nie widziałem ani jednego innego psiaka.

obrazek

Punkt usługowy

Ilość miejsc, w których można kupić jakiś specyficzny koreański smakołyk, jest ogromna:

obrazek

Smakołyki

Znanych zakładów przetwórstwa odpadów pochodzenia zwierzęcego, też nie brakuje:

obrazek

Mac

... a dalej kolejne skrzyżowanie, kolejne uliczka i kolejne cuda:

obrazek

Automat ze zwierzakami

Typowy targo-sklep:

obrazek

Targo-sklep

... kolejny automat z mydłem i powidłem:

obrazek

Kolejny automat

i w końcu docieramy na miejsce, jeszcze tylko szybki wybór, którą rybę chcemy zjeść:

obrazek

Obiad

No to siadamy sobie na dupkach przy bardzo niskim stole, wybieramy sztućce...

obrazek

... i dajemy sygnał obsłudze, że strumień jedzenia może już zostać uruchomiony ;-)

obrazek

Piwko(siki chmielowe) albo Soju na popitkę też się znajdzie.

Zaczynamy delikatnie od krewetki na ryży, chyba tylko po to, żeby mieć kontrast do obrzydliwej gumy zwanej ślimakiem.

obrazek

... po czym obsługa donosi danie głowne - surową rybę na sztucznym czymś przpominającym przezroczysty makaron. Podobno można to jeść:

obrazek

Kęsy surowej ryby można sobie urozmaicić zawijając je w pokrzywę i dodając plasterek szatańsko ostrego czosnku:

obrazek

Oprócz tego są tradycyjne “surówki” - też z surową rybą

obrazek

i deser w postaci nadziewanych szprotek :)

obrazek

Jako podsumowanie posiedzenia podawana jest zupa rybna. Nie wiem co w niej było dokładnie, ale na podstawie smaku mógłbym stwierdzić, że zrobiona była na bazie kwasu siarkowego ;)

obrazek
obrazek

I znów deser - zamiast lodow, ikra w glonach

obrazek

Dzieci najwyraźniej uwielbiają rybie jaja w glonach:

obrazek

a może nie...

obrazek

Czas na zakończenie posiedzenia... w drodze powrotnej szybkie zakupy: Na dzień dobry wita mnie towar dziwnie przypominajacy mi o pracy, a szczególnie o służbowych mejlach:

obrazek

Spojrzenie na drugą stronę ulicy powoduje, że nagle przypomina mi się ojczyzna ;-). Dziwne, w Polsce nie mamy kościołów urządzonych w pralni ;)

obrazek

Na zakończenie dnia, szybka herbatka w domu lokalnego kolegi:

obrazek
obrazek

Muszę przyznać, że widok z okna kolega ma nienajgorszy:

obrazek

I powrót do hotelu. Kiedyś trzeba się wyspać :)

Komentarze